Piano-Forte

Pracownia: (0048) 601 458 299
Sklep: (0048) 32 733 11 08
Email: kontakt@piano-forte.pl

Porady dla klientów

Gdzie postawić instrument?

O to kilka porad, które z pewnością ułatwią życie tym, którzy posiadają pianino bądź fortepian a także tym, którzy chcą je nabyć.

Jak dbać  o instrument?

Bardzo częstym błędem jest niewłaściwie ustawienie pianina w mieszkaniu. Powinno ono stać w pomieszczeniu ogrzewanym w odległości nie mniejszej niż 1.5 metra od okna, tak aby promienie słoneczne nie padały bezpośrednio na pianino, a także nie mniej niż 2 metry od źródła ciepła (kaloryfer, kominek, piec). To naprawdę ważne. Nie zastosowanie się do tych wytycznych znacznie skróci żywotność pianina, a także wykluczy roszczenia gwarancyjne. Bezpośrednio oddziałujące ciepło wysusza instrument, drewno na skutek ciepła może pękać..

Następnymi kluczowymi czynnikami oddziałującymi na pianina i fortepiany są temperatura i wilgotność. Sama wartość temperatury nie jest tak istotna. Zagrożeniem są duże jej wahania, np.: w ciągu nocy 18oC a w ciągu dnia 23-25oC. Tak duże wahania temperatury powodują bardzo szybkie rozstrojenie instrumentu:, gdyż stalowe struny są wrażliwe na zmiany temperatur. Obrazując myśl: wystarczy zaobserwować linie wysokiego napięcia zimą i latem. Zimą są napięte a latem bardzo luźne. Struny zachowują się podobnie, oczywiście w innej skali.

Gdy jest zimno strój pianina podnosi się, gdy jest ciepło strój ulega obniżeniu. W ten sposób instrument ulega bardzo szybkiemu rozstrojeniu. Idealnie jest gdy wahania temperatur nie przekraczają 2-3oC.

Kiedy stroić?

Między innymi z tego też powodu pianino czy fortepian należy stroić przynajmniej raz w roku a najlepiej dwa razy: wiosną i jesienią. Wiosną zaraz po zakończeniu, jesienią po rozpoczęciu okresu grzewczego, wtedy wahania temperatur są największe.

Jaka wilgotność?

Najważniejszym parametrem, na który trzeba koniecznie zwrócić uwagę jest wilgotność powietrza!

Drewno, z którego w dużej części zbudowane jest pianino, posiada właściwości higroskopijne (tzn. pory drewna chłoną lub oddają wilgoć, na przemian pęczniejąc lub kurcząc się).

Bezpieczne wahania to 45-55% wilgotności. Poniżej 45% drewno może pękać; mechanizm dostaje dużych luzów; mostki, strojnica, rezonans nawet obudowa ulegają poważnym uszkodzeniom. Naprawy są bardzo kosztowne, więc zdecydowanie warto zadbać o wilgotność.

Powyżej wartości 55% drewno mocno chłonie wilgoć z powietrza. Pęczniejące drewniane elementy mechanizmu powodują tzw. zacinanie się klawiszy uniemożliwiając dalszą grę. Struny, kołki i sztyfty na mostkach zaczynają rdzewieć. Naprawdę niewiele czasu potrzeba, by w ten sposób doprowadzić do zniszczenia instrumentu.

Jak regulować wilgotność?

Od wiosny do jesieni należy wkładać do pianina ogólnodostępne pochłaniacze wilgoci. Są dostępne w naszym sklepie (tutaj). Co 3 miesiące należy je wymieniać. Pochłaniacz redukuje nadmierną wilgotność do wartość około 50%. Zimą, gdy kaloryfery są gorące a wilgotność jest niska, należy nawilżać instrument lub pomieszczenie, w którym się znajduje.

Jest kilka metod regulacji wilgotności. Najtańsza to popularne wkładanie słoików z wodą do pianina. Osobiście nie polecam tej metody z kilku względów: najczęściej zapominamy o słoikach i po wyparowaniu wody nie uzupełniamy ich ponownie. Zdarza się, że słoik z wodą przewróci się na skutek np. przesuwania pianina i woda wyleje się do instrumentu.

Zdecydowanie korzystniej jest nawilżać całe pomieszczenie, w którym stoi pianino. Z doświadczenia wiem, że nawilżacze (kuwety) umieszczane na kaloryferach nie są wydajne i nie zwiększają odpowiednio wilgotności w pomieszczeniu. Nawilżacze  tzw. ultradźwiękowe również nie radzą sobie z pomieszczeniami o powierzchni powyżej 15m2. Najwydajniejsze są nawilżacze oczyszczające powietrze. Niestety są dosyć drogie, ale ich zastosowanie zmniejsza także ilość kurzu w powietrzu, ułatwiając życie alergikom i pianinom... Traktowanie pianin i fortepianów jak członka rodziny z pewnością zmniejszy ryzyko uszkodzeń, a regularne serwisowanie zapewni wiele radości z użytkowania sprawnego instrumentu.

Polecam zakup elektronicznego wilgotnościomierza z termometrem. Dzięki temu urządzeniu będzie wiadomo kiedy jest za sucho a kiedy za wilgotno. Proponuje zakup (tutaj) 

Ogrzewanie podłogowe

Konstruktorzy pianin i fortepianów, doskonalący swoje dzieła od ponad 250 lat, nie przewidzieli współczesnego wynalazku jakim jest, ostatnio bardzo popularne, ogrzewanie podłogowe.

Możecie być pewni, że każde pianino czy fortepian nawet najlepszej marki ulegnie szybkiemu zniszczeniu, gdy postawi się je na czynnym ogrzewaniu podłogowym. Ciepło i wysuszone powietrze wędruje ku górze wysuszając wszystkie części drewnie. Jeśli istnieje alternatywne miejsce, w którym nie ma „podłogówki” należy z niego skorzystać. Jeśli nie, są dwa sposoby aby zapobiec uszkodzeniu:

Jeden z nich to gruby dywan lub wykładzina podklejona folią ratowniczą. Dywan powinien wystawać z każdej strony instrumentu możliwie jak najwięcej. Metoda ta nie jest honorowana przez producentów pianin i fortepianów, jednak z autopsji wiem, że to na prawdę działa. Oczywiście tylko wtedy, jeśli nie zapomnimy o odpowiednim nawilżaniu pomieszczenia.

Druga metoda to genialny wynalazek Amerykanów: autonomiczny system Dump Chaser. (Tutaj) Więcej o nim. W skrócie napiszę, że jest to złoty środek na wszystkie problemy pianina czy fortepianu.

Pielęgnacja obudowy

Nie stawiamy kwiatów doniczkowych na pianinie. Jest mnóstwo innych miejsc, w których można postawić doniczkę. Dlaczego właśnie pianino? To naprawdę poważny problem. Większość przedwojennych pianin ma uszkodzony fornir na nakrywie górnej, zalane struny, kołki, tłumiki nawet rezonans. Woda niszczy wszystko po kolei. Naprawy takich uszkodzeń są bardzo drogie. A wystarczyłoby postawić doniczkę  na parapecie.

Przedwojenne instrumenty były politurowane, czyli pokrywane naturalną powłoką (szelak) nakładaną mozolnie odpowiednio nasączonym tamponem. Bardzo ciężko zadbać o politurę na meblach czy instrumentach.

Istnieje niewiele preparatów pozwalających pielęgnować taki mebel. Zdecydowanie najbezpieczniej wycierać taki instrument suchą ściereczką, najlepiej z mikrofibry. Absolutnie nie wolno używać wilgotnej ściereczki do ścierania kurzu. Politura zacznie bardzo szybko matowieć i ulegnie zniszczeniu.

O wiele łatwiej jest pielęgnować współczesne instrumenty, które są lakierowanie poliestrem lub poliuretanem. Tutaj wybór preparatów jest bardzo duży. Jedyne na co należy zwrócić uwagę to czystość samej ścierki, aby nieopacznie nie porysować powierzchni. Problem dotyczy głównie czarnych pianin i fortepianów lakierowanych na wysoki połysk.

Jak chronić się przed molami odzieżowymi?

Bardzo często w pianinach, na których nikt nie gra od lat, zalęgają się w dużej liczbie mole odzieżowe. Kiedy instrument nie jest wiele lat strojony, a co za tym idzie rozbierany, molom nikt nie przeszkadza. Ba!! Nawet nie można stwiedzić ich obecności.

Ogrom zniszczeń ukazuje się dopiero, gdy po latach pianino wraca do łask właścicieli i przy okazji strojenia wychodzi fatalny stan techniczny, spowodowany między innymi przez mole.

Jest kilka metod walki ze szkodnikami. Podzielę się własnymi spostrzeżeniami zbieranymi przez długie lata.

Otóż uważam, iż wszelkie zapachy typu lawenda, kulki nasączane naftaliną na dłuższą metę są nieskuteczne. Producenci pewnie uważąją inaczej, ale tam gdzie znalazłem lawendę czy inne zapachy,  znajdowałem także... żywe mole. Wniosek taki, że mole przyzwyczjają się do tego zapachu i przestają na niego zwracać uwagę. Kiedyś stosowano tzw. "suche bagno". Niestety nie wiem czy ta metoda działa, ponieważ nikt już tego nie sprzedaje.

Jedyna faktycznie skuteczna metoda, której jestem pewien to...lep na mole!

Kartonik spryskany feromonami skutecznie przyciąga mole, a klejąca powierzchnia uniemożliwia ucieczkę. Po pewnym czasie widać, ile moli znajdowało się w pianinie.

Lep należy wymieniać co 3 m-ce. 

Sklep Online