Bechstein z 1877 roku. Kolejna perełka w naszych rękach

Fortepiany Bechstein od zawsze były symbolem najwyższej niemieckiej jakości. Nie bez powodu ta marka uplasowała się w czołówce światowego rankingu najwybitniejszych marek. A to za sprawą niezliczonej ilości udanych patentów zastosowanych w instrumentach. Wraz z innymi nielicznymi producentami, wyznaczała ścieżki rozwoju branży fortepianmistrzowskiej. O jakości bechsteinowskich fortepianów i pianin niech świadczy chociażby fakt istnienia marki do dzisiaj. Fortepiany koncertowe tego producenta goszczą na wielu najznakomitszych salach koncertowych, pałacach czy statkach wycieczkowych.

Założenie fabryki datuje się na rok 1853. Zatem instrument miał blisko 150 lat!

Egzemplarz, który miałem przyjemność restaurować trafił do mnie w bardzo złym stanie: nogi i lira całkowicie zniszczone, płyta rezonansowa i strojnica popękana, mechanizm zmęczony upływem czasu a także niefachowym serwisem. Jednym słowem gruchot.

Podejmując się każdorazowo takiego wyzwania zawsze zastanawiam się gdzie jest granica opłacalności przedsięwzięcia.. Czy uda się wskrzesić tak mocno zniszczony instrument.. Przywrócić go do stanu sprzed prawie 150 lat.. Szczęśliwie sztuka ta stale się udaje. Mimo, że okupiona jest ogromną inwestycją czasu, często niewidoczną dla odbiorcy, instrumenty tej marki ponownie cieszą świetnością.

Ogólnie praca z drewnem jest procesem długotrwałym i czasochłonnym. Dla porównania podam przykład renowacji zwykłej szafy, która staje się skomplikowana, gdy do wymiany są elementy z litego drewna zjedzone przez kołatka (potocznie zwanego kornikiem). Z fortepianem sprawa jest dużo bardziej złożona gdyż, jak wiadomo.. szafa nie gra…

Kwestia opłacalności jest znacznie prostsza... Otóż wystarczy świadomość unikatowości fortepianów z tamtych czasów. Fakt, że za cenę renowacji nie jesteśmy w stanie kupić niczego nowego choćby zbliżonego jakością i starannością wykonania, mówi sam za siebie.

Niewyobrażalnym jest fakt, że 150 lat temu fabryki posiadające ułamek obecnych możliwości technicznych były w stanie wykonać instrument o tak wysokiej precyzji działania. Pomimo, że renowacjami zajmuję się od dziecka, wciąż nie mogę się nadziwić jak "oni" to robili?!

Fortepian niebawem wróci do właściciela, gdzie z tego co mi wiadomo, wykorzytywany będzie regularnie przez profesjonalnych pianinstów.

 

   

Sprzedaż pianin i fortepianów po renowacji